Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego 2026

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego 2026

Wypalenie zawodowe, uzależnienie od telefonu i social mediów, samotność oraz rozpad relacji to główne problemy, które coraz częściej dotykają ludzi funkcjonujących pozornie bardzo dobrze. 10 października, w Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, Jakub B. Bączek, mentor, autor książek i wykładowca zwraca uwagę, że w niestabilnych czasach potrzebujemy nie kolejnej presji na „bycie silnym”, ale umiejętności rozpoznawania własnych granic i odwagi do szukania pomocy. 

„Można być funkcjonalnym i jednocześnie bardzo źle się czuć”

Współczesny kryzys zdrowia psychicznego nie zawsze wygląda tak, jak sobie go wyobrażamy. Często nie widać go na pierwszy rzut oka. Człowiek chodzi do pracy, realizuje projekty, spotyka się z ludźmi, wychowuje dzieci, uprawia sport, a jednocześnie wewnętrznie funkcjonuje na granicy swoich możliwości.

– Można być funkcjonalnym i jednocześnie bardzo źle się czuć. Fakt, że nadal działasz, nie oznacza automatycznie, że wszystko jest w porządku. Do tej pory mówiło się o wysokofunkcjonujących alkoholikach, czyli osobach, które są na wysokich stanowiskach, odnoszą sukcesy, pięknie wyglądają, a tak naprawdę są uzależnione. Teraz ten sam problem przełożyć można na kryzys zdrowia psychicznego, tego często nie widać i to przez wiele lat – mówi Jakub B. Bączek, mentor, wykładowca i autor książek.

Według Bączka jednym z największych wyzwań jest dziś permanentne przeciążenie. Praca coraz częściej nie kończy się wraz z wyjściem z biura, telefon pozostaje w zasięgu ręki przez całą dobę, a media społecznościowe dostarczają kolejnych bodźców praktycznie bez przerwy. W takich warunkach granica pomiędzy mobilizacją a przeciążeniem może stopniowo się zacierać. Od ekranów uzależnione są już małe dzieci i tu także widać negatywny wpływ na ich emocje.

Wypalenie nie zaczyna się od załamania

Wypalenie zawodowe często kojarzone jest z momentem, w którym człowiek nie jest już w stanie pracować. Tymczasem jego sygnały mogą pojawić się znacznie wcześniej. To między innymi przewlekłe zmęczenie, problemy ze snem, rozdrażnienie, spadek motywacji, poczucie braku sensu, trudności z koncentracją czy coraz mniejsza zdolność do odpoczynku.

– Niepokojący jest nie tylko fakt,, że jesteśmy zmęczeni. Zmęczenie jest czymś naturalnym. Niepokojące jest jednak to, kiedy przestajemy umieć odpoczywać. Tu pojawia się problem. Nie stawiamy granic, uważamy, że odpoczynek nam się nie należy, wstydzimy się wręcz mówić, że chcemy odpocząć, bo przecież deadline’y nas gonią, kalendarz wypchany jest wydarzeniami, zajęciami dzieci, spotkaniami, kolejnymi projektami. Wmawiano nam, że jesteśmy niezniszczalni, ale to nieprawda – zauważa Bączek.

Warto przy tym pamiętać, że zmęczenie czy obniżony nastrój nie są automatycznie równoznaczne z diagnozą zaburzenia psychicznego. Są jednak sygnałami, których nie warto ignorować, szczególnie jeśli utrzymują się długo lub zaczynają utrudniać codzienne funkcjonowanie. Wówczas warto sięgnąć po pomoc. Chroniczne zmęczenie prowadzi bowiem do wielu zaburzeń zarówno fizycznych jak i psychicznych.

Telefon nie jest problemem. Problemem może być brak kontroli

Drugim obszarem wymagającym coraz większej uwagi jest korzystanie z mediów społecznościowych. Smartfon może być narzędziem komunikacji, pracy i rozrywki. Problem pojawia się wtedy, gdy staje się automatyczną odpowiedzią na każdą emocję. Nudzimy się, więc scrollujemy. Jesteśmy zestresowani, sprawdzamy telefon. Czujemy samotność, otwieramy social media. Nie możemy zasnąć, oglądamy zatem kolejne materiały.

Mechanizm jest prosty: szybka, atrakcyjna informacja dostarcza nam bodziec i chwilowo odciąga uwagę od dyskomfortu. Jeśli jednak zaczynamy korzystać z telefonu przede wszystkim po to, żeby nie konfrontować się z własnymi emocjami, urządzenie może stać się formą ucieczki.

– Niestety nauka odpowiedzialnego korzystania ze smartfonu to według mnie jedno z największych obecnie wyzwań. Mam wrażenie, że to telefon rządzi często nami, a powinno być odwrotnie. Wiemy, że każda aplikacja jest zaprojektowana tak, by zatrzymać naszą uwagę jak najdłużej. To od nas zależy, czy się temu poddamy, czy jednak nauczymy się korzystać z social mediów mądrze. Warto zadać sobie pytanie: czy korzystam z nich, bo chcę, czy dlatego, że trudno mi przestać? – mówi Jakub B. Bączek.

Samotność plagą naszych czasów

Technologia zmieniła również sposób, w jaki budujemy relacje. Możemy wysłać wiadomość w kilka sekund, odbyć połączenie wideo z osobą znajdującą się tysiące kilometrów dalej i jednocześnie przez wiele dni nie porozmawiać na żywo z najbliższymi nam ludźmi o rzeczach ważnych.

– Badania wskazują, że 80% osób z pokolenia Z czuje się samotnych. Jest to zatrważający wynik. Podczas jednej z konferencji usłyszałem zdanie, które idealnie obrazuje ten problem. Social media i komunikatory nie budują relacji, one tylko umożliwiają połączenie. Tak naprawdę, pokolenie, które urodziło się z telefonem w dłoni jest najbardziej samotne i ma największe trudności z budowaniem relacji. Wnioski niech każdy wyciągnie sam. Można być otoczonym ludźmi i czuć się kompletnie niezrozumianym. Relacje wymagają nie tylko kontaktu, ale również obecności, uważności i gotowości do trudnej rozmowy, a pisanie na Messengerze jej nie zastąpi – podkreśla Jakub B. Bączek.

Co możemy zrobić, kiedy czujemy, że psychicznie jest nam źle?

Stoimy u progu światowej rewolucji spowodowanej technologią i rozwojem AI. Przewidujemy wiele scenariuszy na najbliższe lata, ale tak naprawdę nikt nie wie, co stanie się w kolejnej dekadzie. Do tego dochodzą kryzysy geopolityczne.

– Te wszystkie niewiadome, niepewność związana z naszą przyszłością wzmagają lęki. Żyjemy w czasach możliwości, ale też nie wiemy, jak poradzić sobie ze zmianami, które są zbyt szybkie. Dlatego tak ważne jest zajęcie się swoim zdrowiem psychicznym, dobrostanem, emocjami. Postawienie granic między życiem prywatnym i zawodowym, nauka higieny cyfrowej i higieny snu, dbanie o ciało poprzez ruch i przebywanie na zewnątrz, kontakt z naturą i drugim człowiekiem. Odłóżmy telefon i spotkajmy się z ludźmi. Są to niby proste rzeczy, niestety okazały się w ostatnich latach najtrudniejsze dla ludzkości. Trzeba świadomie do nich powrócić – radzi Jakub B. Bączek.

„Siła to także umiejętność powiedzenia: potrzebuję pomocy”

Tegoroczne Roadshow Jakuba B. Bączka „Silni w niestabilnych czasach” ma być przestrzenią do rozmowy właśnie o tych wyzwaniach. Podczas spotkań poruszane będą tematy odporności psychicznej, przeciążenia, wypalenia zawodowego, wpływu technologii na nasze funkcjonowanie oraz jakości współczesnych relacji.

– Potrzebujemy dzisiaj nowej definicji siły. Siła nie musi oznaczać zaciskania zębów i udawania, że nic nas nie rusza. Czasami największą oznaką siły jest powiedzenie: „Nie daję już rady. Potrzebuję pomocy”, bo niestety wiemy, że za mało osób o tę pomoc prosi i często jest za późno, gdy bliscy dowiadują się o kryzysie – mówi Jakub B. Bączek.

Jak podkreśla autor, celem nie powinno być stworzenie człowieka, który nigdy się nie załamuje, nigdy nie odczuwa lęku i zawsze działa na najwyższych obrotach. Chodzi raczej o nauczenie się rozpoznawania własnych granic, dbania o zasoby i korzystania ze wsparcia, zanim problem stanie się kryzysem.

– Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego to co roku dobry moment, żeby zastanowić się nad tym, czy ktoś z naszego otoczenia nie potrzebuje pomocy? Czasami rozmowa ze współpracownikiem może go uratować. Nauczymy się czytać sygnały i reagujmy. Moje tegoroczne Roadshow jest odpowiedzią na pytania jak radzić sobie ze zmianami, z presją, z szumem informacyjnym, jak zapanować nad gonitwą myśli i tą wszechobecną niepewnością? – tłumaczy Jakub B. Bączek.

10 października może być symbolicznym przypomnieniem, że zdrowie psychiczne wymaga takiej samej troski jak zdrowie fizyczne.

Nie zawsze możemy zmienić sytuację, w której żyjemy. Możemy jednak próbować zmienić sposób, w jaki o siebie dbamy, jak korzystamy z technologii, jak odpoczywamy i przede wszystkim, czy pozwalamy sobie prosić o pomoc.

– Nie musimy czekać na moment, w którym wszystko się zawali. Jeśli od dłuższego czasu czujesz, że coś jest nie tak, potraktuj ten sygnał poważnie. Porozmawiaj z kimś. Poszukaj pomocy. To nie jest słabość. To jest odpowiedzialność za siebie – podsumowuje Jakub B. Bączek.

Czasami pierwszym krokiem może być bardzo proste pytanie zadane drugiemu człowiekowi:

„Jak naprawdę się masz?”

I najważniejsze to zostać na tyle długo, żeby usłyszeć odpowiedź.

Jakub B. Bączek – Mentor Mistrzów Świata i olimpijczyków, multiprzedsiębiorca, autor ponad 20 książek, sprzedawanych dziś w 17 krajach. Wykładowca studiów MBA na Akademii Leona Koźmińskiego, ekspert telewizyjny, mówca inspiracyjny, regularnie zapraszany do czołowych banków i korporacji.

Twórca Akademii Trenerów Mentalnych™ i popularnych projektów szkoleniowych w Polsce i za granicą. Prywatnie pasjonat podróży, gry w golfa, buddyzmu i czytania książek. Uważa, że marzenia się nie spełniają – marzenia się… SPEŁNIA!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz