Przed Wielkanocą 2026 sieci handlowe wyraźnie ograniczyły promocje na jajka. Jak wynika z raportu Hiper-Com Poland i UCE RESEARCH, liczba akcji promocyjnych spadła o 4,6 proc. rok do roku. Jednocześnie średnia cena jednego jajka w detalu wynosi już 1,03 zł, a różnice pomiędzy dyskontami, supermarketami i hipermarketami są dziś symboliczne. Rynek pokazuje, że wojna cenowa w tej kategorii wyhamowuje, a sieci coraz mocniej stawiają nie na skalę promocji, ale na ich precyzję.
Z najnowszej analizy wynika, że promocje na jajka przed Wielkanocą nie są już tak intensywne jak rok temu. Mimo że jest to jeden z najbardziej wrażliwych cenowo produktów w świątecznym koszyku, detal coraz ostrożniej zarządza obniżkami. Powód jest prosty – przy wysokim popycie i rosnących kosztach produkcji oraz dystrybucji sieci handlowe nie chcą nadmiernie obciążać marż.
Mniej promocji na jajka przed Wielkanocą
Raport Hiper-Com Poland i UCE RESEARCH pokazuje, że w porównaniu z okresem przed Wielkanocą 2025 sieci handlowe przeprowadziły w tym roku o 4,6 proc. mniej akcji promocyjnych na jajka.
Zdaniem Julity Pryzmont, jednej ze współautorek raportu z Hiper-Com Poland, to efekt zmiany podejścia do polityki promocyjnej w warunkach podwyższonej niepewności kosztowej.
- Część sieci mogła ograniczyć liczbę promocji, aby nie nadwyrężać marży w okresie, gdy popyt i tak rośnie. Dodatkowo w wielu sieciach widać trend przenoszenia nacisku z liczby akcji na ich jakość. Ma być mniej promocji, ale bardziej precyzyjnie ustawionych, np. tylko na wybrane rozmiary, klasy, marki własne albo przy zakupie wielosztuk – wyjaśnia Julita Pryzmont.
Ekspertka zwraca też uwagę, że coraz większe znaczenie mają mechanizmy lojalnościowe i kupony w aplikacjach, które nie zawsze są zaliczane do tradycyjnych promocji gazetkowych. To oznacza, że rynek FMCG nie rezygnuje z walki o klienta, ale zmienia narzędzia.
Hipermarkety i supermarkety najmocniej ograniczyły akcje promocyjne
Największe spadki liczby promocji na jajka odnotowano w hipermarketach – o 20 proc. rdr. oraz w supermarketach – o 16,7 proc. rdr.
To właśnie te formaty najmocniej redukują masowe obniżki cen w kategoriach pierwszej potrzeby. Według autorów raportu coraz częściej chronią marżę i przesuwają działania promocyjne w stronę produktów o wyższej rentowności.
- Widać efekt przesunięcia działań promocyjnych na bardziej dochodowe kategorie oraz ograniczania kosztów. Hipermarkety i supermarkety odchodzą od intensywnego promowania produktów pierwszej potrzeby, a dodatkowo efekt ten pogłębia wysoka baza z poprzedniego roku – komentuje Robert Biegaj, konsultant merytoryczny raportu z Shopfully Poland.
Z perspektywy rynku detalicznego oznacza to, że jajka przestają być aż tak często wykorzystywane jako narzędzie szerokiej wojny promocyjnej, zwłaszcza tam, gdzie presja na rentowność jest większa.
Dyskonty zwiększają promocje i walczą o świąteczny ruch
Inaczej wygląda sytuacja w dyskontach i sieciach cash&carry. Z raportu wynika, że to właśnie te formaty najmocniej zwiększyły aktywność promocyjną. Dyskonty zanotowały wzrost liczby promocji o 30 proc. rdr., a sieci cash&carry – o 8,7 proc. rdr.
To pokazuje, że dyskonty nadal budują przewagę cenową w oparciu o najbardziej porównywalne produkty. Jajka są tu kategorią idealną – powszechną, codzienną i wyjątkowo widoczną dla konsumenta w okresie przedświątecznym.
- Dyskonty traktują jajka jako klasyczny magnes w koszyku świątecznym. To produkt powszechny, łatwy do porównania między sieciami i bardzo widoczny dla konsumenta. Duży przyrost akcji jest elementem utrzymania wizerunku lidera cenowego i przechwytywania ruchu tuż przed Wielkanocą – podkreśla Julita Pryzmont.
Z kolei, jak zaznacza Robert Biegaj, w przypadku formatu cash&carry większa aktywność wynika również ze wzrostu popytu ze strony klientów biznesowych.
- Sieci typu cash&carry zwiększają aktywność wraz z popytem ze strony klientów biznesowych. Skala wzrostów jest wysoka, bo w tych formatach promocje stanowią kluczowy element strategii sprzedażowej – dodaje ekspert.
Ceny jajek w sklepach. Średnio 1,03 zł za sztukę
Jednym z najważniejszych wniosków z raportu jest także to, że średnia cena jednego jajka w sklepach detalicznych wynosi obecnie 1,03 zł. Wartość ta obejmuje zarówno ceny regularne, jak i promocyjne.
Według Kariny Grędy, drugiej ze współautorek raportu z Hiper-Com Poland, rynek jaj wszedł w fazę stabilizacji, ale na wyższym poziomie cenowym niż jeszcze rok lub dwa lata temu.
- Rynek jaj jest obecnie w fazie stabilizacji. Po wcześniejszych wzrostach kosztów produkcji ceny przestały rosnąć, ale nie wróciły też do wcześniejszych, niższych poziomów. Kluczowe jest to, że w tej kategorii cena rośnie szybciej niż spada. Dlatego nawet przy stabilizacji rzadko wraca do wcześniejszych minimów – ocenia Karina Gręda.
To ważna informacja nie tylko dla konsumentów, ale również dla całego sektora handlu detalicznego. Oznacza bowiem, że ceny jajek w 2026 roku przestały dynamicznie rosnąć, ale utrwaliły się na poziomie, który rynek zaczyna traktować jako nowy standard.
- Średnia cena jajka na tym poziomie pokazuje, że rynek wszedł w nową fazę cenową – wyraźnie wyższą niż jeszcze rok czy dwa lata temu. To nie jest poziom skrajny, ale już standardowy dla detalu. Wzrost wynika głównie z ograniczonej podaży oraz rosnących kosztów produkcji i dystrybucji. Jednocześnie utrzymujący się wysoki popyt sprawia, że ceny nie tylko nie spadają, ale pozostają relatywnie stabilne na podwyższonym poziomie – komentuje Robert Biegaj.
Ceny w dyskontach, supermarketach i hipermarketach niemal identyczne
Raport pokazuje także, że ceny jajek w poszczególnych formatach sklepów są niemal takie same. Różnice pomiędzy dyskontami, supermarketami, hipermarketami, sieciami convenience i cash&carry są dziś minimalne i najczęściej wynoszą zaledwie kilka groszy.
To kolejny sygnał, że ta kategoria stała się niezwykle transparentna cenowo. Sieci wiedzą, że konsumenci bardzo łatwo porównują ceny jajek, dlatego utrzymywanie wyraźnie wyższego poziomu niż konkurencja może szybko przełożyć się na utratę klientów.
- Zbliżone ceny jaj w różnych formatach to efekt silnej konkurencji cenowej oraz wysokiej porównywalności tego produktu. Sieci handlowe traktują jaja jako produkt wizerunkowy i utrzymują na nich niskie marże. Jednocześnie dostosowują się do poziomu cen wyznaczanego głównie przez dyskonty. Dodatkowo podobne koszty zakupu i duża transparentność rynku sprawiają, że różnice cenowe ograniczają się dziś do kilku groszy – analizuje ekspert z Shopfully Poland.
Nie cena, ale dostępność i świeżość mogą zdecydować o wyborze sklepu
Autorzy raportu podkreślają, że w przypadku jajek przewaga konkurencyjna coraz rzadziej opiera się na samej cenie. Przy niskiej marży i dużej rotacji agresywne obniżki są kosztowne, a do tego łatwe do skopiowania przez konkurencję.
- Jajka to produkt o dużej rotacji i stosunkowo niskiej marży jednostkowej, więc agresywne obniżki nie budują trwałej przewagi. Są kosztowne i szybko kopiowane przez rynek. Dlatego przewaga konkurencyjna przenosi się na to, kto ma świeższy produkt na półce i kto nie ma braków w kluczowym momencie sprzedaży. W praktyce to często decyduje o wyborze sklepu bardziej niż symboliczna różnica w cenie – podsumowuje Karina Gręda.
Dla rynku oznacza to, że w świątecznym szczycie sprzedaży kluczowe stają się nie tylko promocje na jajka i ceny jajek w sklepach, ale również logistyka, dostępność towaru i jakość produktu.
Metodologia badania
Dane zostały przygotowane przez Hiper-Com Poland i UCE RESEARCH. Analiza objęła okresy od 17 marca 2025 r. do 14 kwietnia 2025 r. oraz od 2 marca 2026 r. do 30 marca 2026 r., czyli cztery tygodnie przed świętami wielkanocnymi.
Na potrzeby raportu przeanalizowano blisko 400 cen detalicznych oraz prawie 500 akcji promocyjnych w największych formatach handlu detalicznego: dyskontach, hipermarketach, supermarketach, sieciach convenience oraz cash&carry
