Masło może przestać drożeć. Po mocnym wzroście cen eksperci zapowiadają uspokojenie rynku

Masło może przestać drożeć. Po mocnym wzroście cen eksperci zapowiadają uspokojenie rynku

W 2025 roku masło podrożało dwucyfrowo

Ceny masła w sklepach mocno uderzyły w portfele konsumentów. Z danych z raportu „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych” wynika, że w 2025 roku masło było średnio o 11,5% droższe niż rok wcześniej. Eksperci wskazują jednak, że 2026 rok może przynieść wyraźne wyhamowanie, a w części scenariuszy nawet spadki cen.

Za ubiegłoroczne podwyżki odpowiadało kilka czynników jednocześnie: droższy surowiec, wysokie koszty produkcji, presja płacowa w zakładach mleczarskich, ceny energii oraz sytuacja na światowym rynku mleka.

Dlaczego masło tak mocno drożało?

Eksperci zwracają uwagę, że produkcja masła jest energochłonna, a zakłady mleczarskie mierzyły się w ostatnim czasie z wysokimi kosztami operacyjnymi. Do tego przemysł cukierniczo-piekarniczy częściej sięgał po naturalne masło zamiast utwardzanych tłuszczów roślinnych, co zwiększyło popyt na ten produkt.

Na ceny detaliczne wpływały też umowy zawierane między producentami a sieciami handlowymi w okresie wysokich cen. Część kontraktów obowiązywała jeszcze przez dużą część 2025 roku, dlatego spadki cen surowca nie były od razu widoczne na sklepowych półkach.

Sklepy reagują wolniej na spadki niż na wzrosty

Według ekspertów detal zwykle reaguje na zmiany cen hurtowych z opóźnieniem. W przypadku masła różnica między zmianą cen surowca a ceną w sklepie może wynosić od dwóch do czterech miesięcy, a przy dłuższych kontraktach nawet więcej.

To dlatego konsumenci często mają wrażenie, że masło bardzo szybko drożeje, ale znacznie wolniej tanieje. Spadki cen hurtowych są po drodze częściowo amortyzowane przez koszty produkcji, transportu, magazynowania i politykę cenową sieci handlowych.

Promocje łagodziły drożyznę, ale ceny regularne zostały wysokie

Sieci handlowe często wykorzystywały masło jako produkt przyciągający klientów. Promocje pozwalały czasowo obniżyć cenę i zachęcić kupujących do odwiedzenia sklepu.

Problem w tym, że poza akcjami rabatowymi ceny regularne nadal pozostawały wysokie. Dlatego konsumenci szczególnie mocno odczuwali drożyznę wtedy, gdy kupowali masło bez promocji.

2026 rok może przynieść spadki

Eksperci wskazują, że początek 2026 roku daje powody do ostrożnego optymizmu. Na rynku rośnie podaż mleka w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych, co może zwiększyć dostępność tłuszczu mlecznego i ograniczyć presję na ceny.

Według części analiz możliwe są spadki cen masła w ujęciu rocznym nawet powyżej 10%. Bardziej ostrożne scenariusze zakładają obniżki rzędu kilku procent. Wszystko zależy jednak od sytuacji na rynku hurtowym, popytu eksportowego, kursów walut i decyzji samych sieci handlowych.

Obniżki mogą pojawić się najpierw w promocjach

Eksperci przewidują, że ewentualne spadki cen konsumenci najszybciej zobaczą w promocjach oraz w produktach marek własnych. Regularne ceny masła markowego mogą reagować wolniej.

Dodatkowo przed Wielkanocą możliwe są sezonowe wahania, ponieważ popyt na tłuszcze mleczne zwykle rośnie w okresie zwiększonych zakupów spożywczych.

Rynek wciąż zależy od pogody i eksportu

Choć prognozy na 2026 rok są korzystniejsze niż sytuacja z poprzedniego roku, eksperci zaznaczają, że scenariusz spadku cen nie jest pewny. Rynek masła pozostaje wrażliwy na problemy podażowe, choroby zwierząt, susze, ceny energii i sytuację w handlu międzynarodowym.

Znaczenie ma także fakt, że Polska jest eksporterem netto produktów mlecznych. Wysoki eksport może ograniczać podaż na rynku krajowym i wpływać na poziom cen w sklepach.

Koniec dwucyfrowej drożyzny jest możliwy

Najbardziej prawdopodobny scenariusz na 2026 rok to stopniowa normalizacja cen masła. Eksperci nie spodziewają się gwałtownych przecen, ale zakładają, że presja cenowa powinna być wyraźnie mniejsza niż w 2025 roku.

Dla konsumentów oznacza to szansę na tańsze masło, szczególnie w promocjach i ofertach marek własnych. Regularne ceny mogą spadać wolniej, ale jeśli nie pojawi się nowy szok podażowy, średnioroczny koszt zakupu masła powinien być niższy niż rok wcześniej.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz