Masło zdrożało średnio o 11,5% r/r – co pokazała analiza cen w sklepach
Z najnowszej analizy rynkowej, opartej na porównaniu ponad 7,5 tys. cen detalicznych, wynika, że w całym 2025 roku masło średnio zdrożało o 11,5% r/r. Dane pochodzą z cyklicznie wydawanego raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito.
Dlaczego masło drożało – sieci handlowe miały kluczowy wpływ
Julita Pryzmont, konsultantka merytoryczna raportu z Hiper-Com Poland, uważa, że wzrost cen masła w 2025 roku podbiły trzy zjawiska w handlu.
– Po pierwsze, podwyższone koszty produkcji i dostaw nie spadały tak szybko jak surowiec. Po drugie, wygasły wcześniejsze, korzystniejsze warunki zakupu surowca. Pojawiły się nowe cenniki i kontrakty, co z opóźnieniem przełożyło się na ceny detaliczne. Po trzecie, w okresach zwiększonej wrażliwości marż zmniejszyła się skłonność do głębokich promocji. To tłumaczy, dlaczego półka sklepu drożała wyraźniej i dłużej, niż wynikałoby to z samej ceny tłuszczu mlecznego – mówi ekspertka.
Eksport i globalna sytuacja na rynku mleczarskim – co to znaczy dla cen masła
Dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito informuje, że w ciągu dziesięciu pierwszych miesięcy 2025 roku eksport produktów mlecznych wyniósł 3,4 mld złotych i wzrósł o 13% r/r. Samo masło i tłuszcze mleczne stanowiły w tej kwocie około 14%, czyli 476 mln euro. Skala tego eksportu dawałaby ubytek z rynku na poziomie 2,5 kg masła na mieszkańca naszego kraju w skali roku, czyli identyczny jak rok wcześniej. Według eksperta, to nie uzasadnia zmiany cen masła w sklepach. Zatem kluczowe były strategie samych sieci handlowych. Wydatki na ten artykuł nie są duże w koszyku zakupowym, więc łatwo jest „przemycić” podwyżkę, którą klienci zaakceptują.
– W 2025 roku istotne znaczenie miała sytuacja globalna. Ograniczona podaż masła w Unii Europejskiej, USA i Nowej Zelandii oraz niskie zapasy na rynkach międzynarodowych podnosiły globalne ceny tłuszczu mlecznego. Dodatkowo wahania kursów walut zwiększały atrakcyjność eksportu, co zmniejszało dostępność produktu na rynku krajowym i wzmacniało presję cenową – stwierdza Robert Biegaj, drugi konsultant merytoryczny raportu z Shopfully Poland.
Promocje vs ceny regularne – dlaczego konsumenci mocniej odczuwali drożyznę
Zdaniem Roberta Biegaja, sieci handlowe częściowo łagodziły wzrosty poprzez promocje i okresowe akcje cenowe, często wykorzystując masło jako produkt przyciągający klientów. Jednocześnie ceny regularne pozostawały wysokie, co sprawiało, że konsumenci wyraźnie odczuwali drożyznę tego produktu poza promocjami.
Prognoza cen masła na 2026 – możliwe spadki 2-6% w I półroczu
Według Julity Pryzmont, wraz z rosnącą podażą mleka i stabilniejszymi kosztami operacyjnymi, dynamika wzrostu cen masła powinna wyraźnie osłabnąć w 2026 roku.
– W pierwszym półroczu możliwe są spadki średniej ceny masła r/r. rzędu 2-6%, a w ujęciu całorocznym – 3-8%, pod warunkiem braku szoków podażowych i umiarkowanie mocnego złotego. Spadki szybciej zobaczymy w markach własnych i w cenach promocyjnych. Ceny regularne marek producentów będą z reguły mniej dynamicznie reagować w dół – uważa ekspertka z Hiper-Com Poland.
Czy masło może potanieć nawet o ponad 10% r/r? Analitycy wskazują warunki
Jak informuje Robert Biegaj, w I połowie 2026 roku najbardziej prawdopodobny scenariusz to stabilizacja cen masła lub niewielkie korekty. W ujęciu całorocznym, przy utrzymaniu wysokiej podaży mleka i braku silnych impulsów kosztowych, możliwe są umiarkowane spadki cen r/r. Ryzyko dalszych znaczących podwyżek pozostaje ograniczone i byłoby uzależnione głównie od nagłych zaburzeń podaży, wzrostu kosztów energii lub silnego odbicia popytu.
– Wg najnowszych analiz rynkowych, ten rok może przynieść wyraźne wyhamowanie presji cenowej na rynku masła, a także spadki cen w ujęciu rok do roku. Wielu analityków wskazuje, że przy utrzymującej się wysokiej podaży mleka w UE i na rynkach globalnych możliwe są obniżki cen masła przekraczające nawet 10% r/r. Taki scenariusz zależy od kilku kluczowych warunków rynkowych. W 2026 roku prognozowany jest globalny wzrost podaży masła, który może ograniczyć presję wzrostową na ceny. Jednak kluczowe będzie to, jaka część surowca faktycznie trafi do produkcji tego artykułu. Poza tym konsumenci mogą zobaczyć obniżki dopiero po pewnym czasie i w ograniczonej skali – wyjaśnia Robert Biegaj.
Ile może kosztować masło w promocji i bez promocji – możliwe widełki cen
Niektórzy prognozują, że przy utrzymującej się wysokiej podaży mleka w UE i na rynkach globalnych możliwe są obniżki cen masła przekraczające nawet 10% r/r. Ceny promocyjne mogą osiągnąć poziom 6,50-6,80 zł, a regularne pozostaną w przedziale 7,80-8,20 zł.
Co może znów podbić ceny masła – ryzyka na 2026 rok
Jak komentuje dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito, ceny masła jako produktu globalnego są wrażliwe na wiele czynników, takich jak kursy walut czy zmiany barier celnych. Jednak z punktu widzenia detalicznego konsumenta kluczowy pozostanie ostatni etap, czyli sklep. Łatwo można oczekiwać zarówno podwyżek niezwiązanych ze zmianami ceny masła w blokach w hurcie, jak i zaskakujących obniżek i promocji, np. masło za 1 zł, o jakim właśnie donoszą media.
– Obecnie za prawdopodobne uważam obniżki cen, choć jak skończy się 2026 rok, naprawdę trudno przewidywać. Należy podkreślić, że na przestrzeni całego roku 2025 obserwowaliśmy wyraźne oderwanie zmian cen masła w sklepach od zmian tychże w hurcie – zaznacza ekspert z WSB Merito.
W sklepach widać pierwsze sygnały stabilizacji – więcej promocji i wolniejsze zmiany cenników
Z obserwacji ekspertki z Hiper-Com Poland wynika, że już dziś w handlu widać sygnały sprzyjające stabilizacji cen masła. Jest więcej promocji na marki własne. Są testowane dłuższe okna promocyjne. Wolniej zmieniają się cenniki producentów. Jeśli te tendencje się utrzymają, konsumenci w 2026 roku powinni przygotować się na stopniowe odpuszczanie cen niż na kolejną rundę podwyżek.
Scenariusz odwrotny – oznaczający ponowne przyspieszenie wzrostów – byłby związany przede wszystkim z jednoczesnym pogorszeniem podaży surowca i wyraźnym osłabieniem złotego. W takim wypadku mówilibyśmy o górnych, jednocyfrowych wzrostach w skali roku.
– Pierwsze sygnały z rynku wskazują na stopniową stabilizację cen masła oraz spadki cen hurtowych, co może zapowiadać łagodniejsze ceny detaliczne w kolejnych miesiącach. Wzrost aktywności promocyjnej oraz mniejsza dynamika podwyżek cen regularnych sugerują, że rynek wchodzi w fazę równowagi – podsumowuje Robert Biegaj.
Opis metody analitycznej/badawczej
Dane pochodzą z cyklicznego raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” (powstającego co miesiąc od ponad 9 lat), autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito (dawniej Wyższych Szkół Bankowych). Analiza pokazuje średnią wartość cenową, notowaną rok do roku. W najnowszej odsłonie porównano wyniki z całego 2025 roku oraz 2024 roku. Łącznie zestawiono ze sobą 7,5 tys. cen detalicznych masła. Badaniem objęto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz cash&carry docierające ze swoją ofertą do większości konsumentów w Polsce.
Uwaga: Autorzy badania zastrzegają, że powyższa analiza nie może być traktowana jako pomiar wzrostu lub spadku ogólnego poziomu inflacji.
