Rekordowy dług jednego płatnika przekracza 800 mln zł
Rośnie kwota zaległości wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jak wynika z najnowszych danych ZUS, aktywni płatnicy składek byli na koniec 2025 roku zadłużeni łącznie na ponad 22,5 mld zł. To o 6,7% więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie rekordowy dług pojedynczego płatnika wyniósł aż 818 mln zł.
Choć liczba zadłużonych firm lekko spadła, eksperci podkreślają, że rosnąca wartość zaległości pokazuje pogłębiające się problemy części przedsiębiorstw.
Mniej zadłużonych firm, ale większe zaległości
Według danych ZUS na koniec ubiegłego roku zadłużenie miało 628,3 tys. aktywnych płatników składek. To o 1,8% mniej niż rok wcześniej, kiedy takich podmiotów było 639,8 tys.
Eksperci zaznaczają jednak, że statystyka obejmuje nawet symboliczne niedopłaty wynoszące 1 grosz, dlatego sam spadek liczby zadłużonych nie musi oznaczać wyraźnej poprawy sytuacji przedsiębiorców.
Prof. Paweł Wojciechowski, były główny ekonomista ZUS i prezes Instytutu Finansów Publicznych, ocenia, że obecne dane bardziej wskazują na stabilizację problemu niż na realną poprawę dyscypliny płatniczej firm.
Zadłużenie rośnie szybciej niż liczba dłużników
Znacznie bardziej niepokojący jest wzrost całkowitej kwoty zaległości. Na koniec 2025 roku aktywni płatnicy byli winni ZUS-owi 22,496 mld zł, podczas gdy rok wcześniej było to 21,086 mld zł.
Eksperci zwracają uwagę, że część przedsiębiorców nie ma już jedynie przejściowych problemów z płynnością. W wielu przypadkach zadłużenie zaczyna narastać w sposób trwały, co może prowadzić do korzystania z układów ratalnych, restrukturyzacji, a nawet zamykania działalności.
Największe długi mają duże firmy
Z danych wynika, że maksymalna zaległość na aktywnym koncie płatnika wyniosła aż 818 mln zł. Eksperci podkreślają, że tak ogromne zadłużenia dotyczą głównie dużych podmiotów zatrudniających setki lub tysiące pracowników.
Najczęściej są to firmy działające w branżach kapitałochłonnych lub przechodzące restrukturyzację. Prof. Wojciechowski wskazuje m.in. na sektor przemysłowy i górniczy, gdzie zaległości mogą narastać przez wiele lat.
Jednocześnie najmniejsze zadłużenia – nawet na poziomie kilku groszy – często wynikają z błędów księgowych, korekt lub zaokrągleń w rozliczeniach.
Średni dług płatnika zbliża się do 36 tys. zł
Na koniec ubiegłego roku przeciętne zadłużenie aktywnego płatnika wyniosło 36 tys. zł. To o 5,9% więcej niż rok wcześniej, gdy średnia wynosiła 34 tys. zł.
Eksperci zauważają, że dla dużych firm taka kwota może nie stanowić poważnego problemu, ale dla małych przedsiębiorstw i jednoosobowych działalności gospodarczych jest już bardzo odczuwalnym obciążeniem.
Na sytuację wpływa również systematyczny wzrost składek ZUS, powiązany z rosnącymi wynagrodzeniami i inflacją. Dla części firm koszty prowadzenia działalności rosną szybciej niż ich przychody.
Firmy rzadziej korzystają z układów ratalnych
Dane pokazują także spadek liczby wniosków o rozłożenie zadłużenia na raty. W 2025 roku przedsiębiorcy złożyli 91,9 tys. takich wniosków – o 1,4% mniej niż rok wcześniej. Spadła również liczba zawartych układów ratalnych – z 55,3 tys. do 51,2 tys.
Eksperci tłumaczą, że część przedsiębiorców może mieć problem ze spełnieniem formalnych wymogów potrzebnych do uzyskania ulg. Z drugiej strony ponad 51 tys. zawartych układów pokazuje, że wielu płatników nadal próbuje regulować zobowiązania i unikać egzekucji.
Eksperci nie mówią jeszcze o kryzysie
Mimo wzrostu zaległości ekonomiści nie oceniają obecnej sytuacji jako systemowego zagrożenia dla gospodarki. Zwracają uwagę, że problemy koncentrują się głównie w wybranych sektorach oraz wśród firm, które już wcześniej miały trudności finansowe.
Jednocześnie rosnące zadłużenie pokazuje, że część przedsiębiorstw nadal nie odbudowała stabilności po wcześniejszych problemach gospodarczych i ma coraz większy problem z regulowaniem bieżących składek.
